|
Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main
środa, 24 września 2008
Stefan Kosiewski: Weneckie Lustro, ul. Oskara Lange w Tomaszowiie jak Himmler Str. tu
Dwustu funkcjonariuszy przechodzi każdego dnia na zmianę przez drzwi wejściowe Komendy Powiatowej Policji przy ul. Oskara Lange w Tomaszowie Mazowieckim, a ilu z nich wie, czym się dla Polaków zasłużył ten wielki, żydokomunistyczny ekonomista? W narodowosocjalistycznym Frankfurcie nad Menem ulice i place nosiły nazwy ku czci prominentów: Adolf Hitler Anlage (dzisiejsza Gallusanlage), Adolf Hitler Brücke (Untermainbrücke), Hermann Göring Ufer (Untermainkai), itd., itd w innych miastach. Po wojnie to się zmieniło, bo zwycięscy alianci zechcieli uznać narodowy socjalizm za zbrodniczy system społeczny, a prominentów tegoż systemu za pospolitych złoczyńców winnych wszystkich zbrodni wojny. Demokracja przyniosła z czasem Niemcom nowych patronów ulic i mostów; choć pewnie Most Ignacego Bubisa, byłego przewodniczącego Centralnej Rady Zydów w Niemczech nie nosiłby pewnie swej obecnej nazwy (o ile znałem Bubisa), gdyby go o to przed śmiercią zapytać, czy życzy sobie taki zbędny zaszczyt? Oskar Lange był trochę jak krem Nivea a trochę jak amerykańskie czołgi z białymi gwiazdami na stanie sowieckich pułków: przed wojną żył w Ameryce i chodził pewnie do synagogi, a po wojnie sprowadzili go do Warszawy, żeby zbrodniczą eksploatację Polski ująć w pięcioletnie plany wyzysku i uzasadnić całe to okrutne w Polsce Zło i Panowanie fałszywą pseudonauką nazwaną ekonomią socjalizmu. Oskar Lange nauczał na SGPiS-ie w Warszawie tej fałszywej ekonomii socjalizmu, jak później Balcerowicz i żydokomunista Belka. Od tych młodszych pobratymców różni Oskara Lange krew Polaków, w której pomoczył bezkarnie palce. Oskar Lange był bowiem Wiceprzewodniczącym Rady Państwa, członkiem kolegialnej Głowy Państwa PRL-u i mógł rozpatrywać pozytywnie, lub odmownie skierowane do siebie (Rady Państwa) wnioski o okazanie łaski w stosunku do Polaków skazanych na karę śmierci. Instytut Pamięci Narodowej Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu nie zajęła się jeszcze (o ile mi wiadomo) tą częścią haniebnej przeszłości żydokomunistów w Polsce. W Niemczech nie było pobłażania dla zastępcy Hitlera, bo nikt nie wpadł na Szatański zaiste pomysł, ażeby system narodowsocjalistyczny zastąpić demokracją w drodze tajemnych konszachtów, przetargów, wódeczki i rozmów. W Niemczech nie było Magdalenki i tzw. okrągłego stołu. Niektórzy mówią, że szkoda, bo moglibyśmy chodzić nadal na niedzielny spacer na Adolf Hitler Anlage, jak policjanci w Tomaszowie chodzą do pracy na Oskara Lange. W Niemczech rozprawiono się z socjalistycznonarodową zarazą. Był Trybunał w Norymberdze, byli skazani we Frankfurckich Procesach. A w Polsce była Magdalenka i bandycka zmowa przegranych dziś moralnie polityków (Katzyński oraz Wałęsa) ze złoczyńcami. Był tzw. okrągły stół żydokomuny i ubowców, haniebna zmowa katów z agentami. Przeprowadzona w Niemczech denazyfikacja sprawiła to, że policjanta wita dzisiaj przyjazny uśmiech obywatela. W Tomaszowie natomiast czeka na każdego, kto tylko przekroczy komendy próg wielkie, weneckie lustro i niedyskretnie schowana za kwiatkiem kamera. Bo tu przecież był posłem sam Zbigniew Sobotka, i tutaj ktoś mu podpowiedział przez komórkę, żeby nazwać cały ten burdel: Program "Bezpieczna Polska". Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski
|
Ostatnie notki
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Tagi
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||